Showing posts with label koty. Show all posts
Showing posts with label koty. Show all posts

10.4.11

too late for IF - duet


They usually perfomed in an empty room, but made an exception for Nana's grandchildren.

7.11.10

Illustration Friday - Afterwards


and afterwards they just fell asleep where they stood
look closely and you'll spot them

25.10.10

Illustration Friday - Racing


racing to the top

(This is actually for Emily, whose curiosity about what was beneath led me to the discovery of this new world)

17.12.06

Illustration Friday - Help


Well, can you resist if they look at you like that?
(I just mean - when they want you to stroke them)

15.12.06

z pociągu

wyszła dziewczynka, trzymając na rękach dużego, czarno-białego, łaciatego kota. Kot, lekko zniecierpliwiony, nieco wykręcał się w jej objęciach. Za dziewczynką ciągnęła się smycz, kończąca się chyba w ręce wychodzącej za nią kobiety.

25.10.06

jeśli kot przebiegnie drogę

to czasem przeleci jak strzała, z napuszonym ogonem; i będzie malutki.

14.10.06

czarne koty są wśród nas

najpierw dwa, na niskich łapkach czające się na gołębie, czasem tylko z lekkim niepokojem spoglądające czy nie zamierzam im przeszkodzić;
potem jeszcze jeden- czarna kulka śpiąca w najlepsze gdzieś pod płotem

13.5.06

czwartkowe koty osobne

  • czarno-biały, polujący na łące
  • czarny z białym krawatem i dumnie sterczącym ogonkiem, z wdziękiem stąpający po murku
  • biały w bure prążki, uważnie obserwujący ulicę
  • kolejny czarno-biały przechadzający się brzegiem lasu


a do tego bażant z 3 żonami (albo córkami)

9.5.06

jeśli kot przebiegnie drogę

to jeden jest np. rudy, pasiasty, i miękki z wyglądu i biega tak bardziej "pink, pink" ale ma problemy z przeskoczeniem przez furtkę
a drugi jest np. bury, pasiasty, chudy ale mięśniasty z wyglądu i biega tak bardziej "ciach, ciach"

20.4.06

ciepło

koty pojawiają się tłumnie.
Pod płotem siedziały dwa naprzeciwko siebie; przyglądały się sobie ostrożnie.
A kot z krzywym łebkiem wybrał się na spacer pod szkołę.

14.2.06

Koty w niekoniecznie spodziewanych miejscach

Jakoś tak ostatnio w ogóle lubią sobie biegać . Czasami gdzieś widać rudy pasiasty ogon, czasami kot biegnie sobie przede mną po chodniku...
A dziś wieczorem dwa czarne kociaki skakały i polowały na siebie w kopnym śniegu na jakimś podwórku.

z rejestru rzeczy zauważonych i natychmiast zapomnianych

(któregoś dnia tydzień albo dwa temu)

Rano
Słońce, ale też lekka mgiełka. Trochę świeżego śniegu i nagle tak jakoś zakopiańsko.

W parku
Dalej słonecznie i chociaż chłodno, to sikorki rozświergotane, jak dzwoneczki pomiędzy drzewami.

Przed parkiem
Na skrzyżowaniu pasiasty kocur. Usiłował przejść przez ulicę, ale samochody jechały jeden za drugim, więc cofnął się za zaspę. Wychynął jak się zmieniło światło i przeszedł spokojnie na zielonym.

1.1.06

a jeden kotek płochliwy

schował się w wersalce. Wygoniony został stamtąd przy ścieleniu łóżka.
A potem, w środku nocy, okazało się nagle, że kotek znowu w jakiś tylko sobie wiadomy sposób schował się w wersalce, mimo że była rozłożona.

18.12.05

jak zwykle koty

Nawet w przedświątecznym szaleństwie zakupowym nie da się nie zauważyć kota, który na niskich łapkach przebiega przez ulicę między samochodami i unikając piszczącej dziewczynki znika pod płotem koło urzędu miasta.

11.12.05

Północne koty

Wracaliśmy do domu prawie o północy. Szliśmy pustą ulicą, a tu kawałek przed nami coś śmignęło przez jezdnię, przefrunęło prawie nad dolną poprzeczką furtki, po czym zwolniło na podwórku. Kot, biały z ciemnym ogonem. Powoli zniknął gdzieś w czeluściach podwórka.
Za chwilę przez ulicę znów coś przemknęło, przeskoczyło nad w tym samym miejscu furtki, ale tym razem pobiegło dalej przez podwórko. Drugi kot, mniej więcej biały, z czarnym ogonem.
Poszliśmy dalej, a tu... trzeci kot śmignął przez ulicę i furtkę, tak jak jego poprzednicy. Ten był łaciaty, czarno-biały, również z czarnym ogonem.
Czekaliśmy jeszcze chwilę, ale czwarty się nie pojawił.

7.12.05

czarny kot i czerwony samochód c.d.

Ostatnio czerwony samochód przyjechał własnie jak przechodziłam, a czarny kot wyskoczył z podwórka na chodnik i zaczął miauczeć na powitanie zanim jeszcze pani z samochodu wysiadła.

27.11.05

koty, koty wokół nas

Rano skończyłam słuchać książki, w której jednym z głównych bohaterów był kot.
Potem, przed domem, czarny kotek z krzywym łebkiem siedział u stóp drzewa i wpatrywał się w coś intensywnie.
A jeszcze kawałek dalej piękny bury kot w zygzakowate paski przebiegał ulicę na "niskich łapkach".

15.11.05

kotek

Wczoraj z okna czerwonego samochodu łepek wystawiał czarny kotek. Dopiero z bliska okazało się, że nie siedział w samochodzie, tylko na masce.
A dziś nie było kotka, tylko ślady łapek na masce tego samego czerwonego samochodu.