19.11. śnieg na dachach i trawnikach...
(oczywiście zniknął zanim zdążyłam dojechać do pracy)
22.11. śnieg wszędzie
(i jeszcze ciągle pada)
Showing posts with label raport pogodowy. Show all posts
Showing posts with label raport pogodowy. Show all posts
22.11.08
2.1.08
śnieg tej zimy
Może nie jest go zbyt dużo, ale za to:
- w Sylwestra tonął we mgle,
- w Nowy Rok mocno się skrzył i lekko skrzypiał,
- dzisiaj lekko się skrzy i mocno skrzypi.
- w Sylwestra tonął we mgle,
- w Nowy Rok mocno się skrzył i lekko skrzypiał,
- dzisiaj lekko się skrzy i mocno skrzypi.
Labels:
raport pogodowy
10.9.07
leje
leje, posiedziałoby się w domu, z książką/tabletem/ołówkiem i herbatką jesienną...
Labels:
raport pogodowy
8.9.07
lato?
wróciło na chwilę?
w każdym razie pachnie słońcem, a niebo jest takie niebieskie.
w każdym razie pachnie słońcem, a niebo jest takie niebieskie.
Labels:
raport pogodowy
28.6.07
wczoraj wieczorem/yesterday evening



Szkoda, że nie udało nam się złapać błyskawic, które przy tej tęczy się pojawiały. Burza była piękna w każdym razie. I światło było niesamowite - żółte i różowe.
(It's a pity we didn't manage to capture the lightnings that accompanied the rainbow. Anyway, it was a beautiful storm. And the light was eerie - yellow and pink.)
(it's quite possible that the photos are my husband's not mine, but we have no way of checking this)
Labels:
photos,
raport pogodowy,
za oknem
16.6.07
11.6.07
tak się skończyło:

a zaczęło się od skomplikowanych, wielowarstwowych i bardzo różnorodnych chmur na tle niebieskiego, rozświetlonego nieba. I od jednej żółtej chmury, która zwieszała się jakoś tak do samego dołu.
Jak tylko weszłam do domu lunęło - nagle, gwałtownie i orzeźwiająco.
A prawie tak samo nagle przestało i pojawiła się piękna tęcza.
Labels:
photos,
raport pogodowy,
za oknem
14.5.07
maj szaleje
najpierw było tak:

(słońce, lekki deszczyk, a w tle grzmiało i grzmiało)
Potem lunęło na dobre, słońce się schowało a burza (a może nawet dwie - z przeciwnych stron) zawisła nad nami.
A teraz znów piękne słońce (i kałuża na 3/4 podwórka).

(słońce, lekki deszczyk, a w tle grzmiało i grzmiało)
Potem lunęło na dobre, słońce się schowało a burza (a może nawet dwie - z przeciwnych stron) zawisła nad nami.
A teraz znów piękne słońce (i kałuża na 3/4 podwórka).
Labels:
photos,
raport pogodowy
22.3.07
to jak to z tą wiosną?
Przysłowiowo, po prostu.
Rano śnieg - sypiący i leżący na dachach, samochodach i trawnikach. Całkiem zasypane krokusy i pierwsze tulipany w ogródku po drodze. I ośnieżone świerki.
Troszkę później - mokre ulice, śnieg przechodzący w mżawkę i... parka chyba sikorek, zupełnie zaświergolonych.
Przed południem - słońce, a w pracowym ogródku buszowała szpacza parka, to znikając zupełnie w gęstej trawie, to wyciągając w górę łebki i rozglądając się bacznie.
A potem to już na zmianę, troszkę słońca i sporo chmur i mżawki.
Rano śnieg - sypiący i leżący na dachach, samochodach i trawnikach. Całkiem zasypane krokusy i pierwsze tulipany w ogródku po drodze. I ośnieżone świerki.
Troszkę później - mokre ulice, śnieg przechodzący w mżawkę i... parka chyba sikorek, zupełnie zaświergolonych.
Przed południem - słońce, a w pracowym ogródku buszowała szpacza parka, to znikając zupełnie w gęstej trawie, to wyciągając w górę łebki i rozglądając się bacznie.
A potem to już na zmianę, troszkę słońca i sporo chmur i mżawki.
Labels:
raport pogodowy,
skrzydlate
11.2.07
pada, pada śnieg/it's snowing
Labels:
photos,
raport pogodowy,
za oknem
9.2.07
30.1.07
28.1.07
zima, zima
od zeszłej środy


zdjęcia z telefonu, ale wkleję póki zima jest, bo jutro może już spłynąć z deszczem
(since last Wednesday...
the photos are taken with a camera in NKMK's mobile, but I'm putting them here while the winter lasts, as tomorrow it may all melt down with rain)


zdjęcia z telefonu, ale wkleję póki zima jest, bo jutro może już spłynąć z deszczem
(since last Wednesday...
the photos are taken with a camera in NKMK's mobile, but I'm putting them here while the winter lasts, as tomorrow it may all melt down with rain)
Labels:
photos,
raport pogodowy
20.1.07
wichrowo
Wiało okropnie, ale:
- na naszej ulicy pachniało choinką, bo wiatr postrącał szyszki świerkom,
- w centrum chmury sunęły po niebie w przyspieszonym tempie, odsłaniając niebieściutkie niebo
- na naszej ulicy pachniało choinką, bo wiatr postrącał szyszki świerkom,
- w centrum chmury sunęły po niebie w przyspieszonym tempie, odsłaniając niebieściutkie niebo
Labels:
raport pogodowy
11.1.07
poranne słońce
z rodzaju tych złoto-pomarańczowo-różowych. I dosłownie "every cloud has a silver lining" chociaż moim zdaniem powinno być "golden". I chmury jak wyspa na oświetlonym słońcem morzu... a potem wyskoczyło zza nich słońce.
Labels:
raport pogodowy,
rozsypana układanka
29.12.06
a niebo
już dawno nie było takie liliowe jak dziś rano
Labels:
raport pogodowy
27.12.06
wstępna diagnoza poranna
początki gołoledzi
Labels:
raport pogodowy
4.11.06
2.11.06
pada śnieg
pada śnieg...fajna zawierucha była w środku dnia i potem jeszcze raz po południu - taka z wielkimi płatkami śniegu
Labels:
raport pogodowy
28.9.06
jesiennie
coraz bardziej...
Rano mgła niesamowita na środku pola, a na bażancich ścieżkach rosną dziwne białe grzyby.
Rano mgła niesamowita na środku pola, a na bażancich ścieżkach rosną dziwne białe grzyby.
Labels:
raport pogodowy
Subscribe to:
Posts (Atom)








