31.3.07

i dalsze spotkania

całkiem spory klucz ptaków (nie mam pojęcia jakich)

29.3.07

wczorajsze, całkiem bliskie spotkania

- piękna sójka na drzewie tuż obok drogi
- gromadka szpaczków na poboczu

26.3.07

Illustration Friday - I Ssspy...

I don't know why, but it looks rather sad to me.

But I'm really glad that it makes so many people happy - thank you!

22.3.07

to jak to z tą wiosną?

Przysłowiowo, po prostu.
Rano śnieg - sypiący i leżący na dachach, samochodach i trawnikach. Całkiem zasypane krokusy i pierwsze tulipany w ogródku po drodze. I ośnieżone świerki.
Troszkę później - mokre ulice, śnieg przechodzący w mżawkę i... parka chyba sikorek, zupełnie zaświergolonych.
Przed południem - słońce, a w pracowym ogródku buszowała szpacza parka, to znikając zupełnie w gęstej trawie, to wyciągając w górę łebki i rozglądając się bacznie.
A potem to już na zmianę, troszkę słońca i sporo chmur i mżawki.

20.3.07

z serii...


14.03.2007 6:07 am

18.3.07

Illustration Friday - Total


total bliss...

śniły mi się

wydmy w lesie, kończące się nagle wąskim daszkiem wystającym ze splecionych gałęzi. Dalej ściany opadały pionowo w dół, do łąki poniżej.

11.3.07

Illustration Friday - Wired



"Ok, so maybe that last coffee wasn't such a good idea...
And maybe it is weird to have wire butterflies hanging from the ceiling..."


(I was thinking about the way to show that it's night without making the picture too dark and the window (with the cat) was my husband's idea. I think it works :))

And I know some of the butterflies should have shadows somewhere, but I'm not sure where.

10.3.07

naprawdę

Bażant przeszedł wczoraj sam siebie i paradował dookoła bajorka przez cały dzień. Wrony-czyścioszki pluskały się ochoczo. A stadko kaczek to pojawiało się to znikało.
Naprawdę pracuję prawie w centrum miasta.

4.3.07

Illustration Friday - Hide


There are 2 children and 4 animals hiding - can you spot them all?

(OK, to make it easier: apart from the two hiding children there are two cats, a rat and a dog. And congratulations to all of you who have managed to find them - I think it's not so easy.)

muszę, po prostu muszę

Może NKMK nie zabije mnie tak od razu ;)
tekst dnia:
"Mój nagrobek ma już tylko 23% życia"

śniło mi się / I had a dream



Maska była z lakierowanej skóry. Dołu do końca nie pamiętam, ale raczej coś w tym stylu.

(The mask was made of lacquered leather. I can't remember the lower part exactly, but it was something like that.)

1.3.07

wiosna idzie

- dwa pasiaste kotki wygalopowały z naszego podwórka, kręcąc ogonami
- dwie wiewiórki (widziane z tramwaju)ganiały się radośnie wokół pnia drzewa
- parka kaczek paradowała przed oknami naszego biura