25.4.07

no wreszcie

widziałam sarenki: rano ze 3 co najmniej, odwrócone ogonkami, pasły się w "zwykłym miejscu", a pod wieczór jeszcze jedna, stała nieruchomo po drugiej stronie torów

22.4.07

Illustration Friday - Polar


When Kitty's new boyfriend spilled the milk, the atmosphere turned polar under the stone-cold gaze of the parents.

My husband's idea (with lots of helpful remarks, too :))

13.4.07

w stronę światła/into the light


piątkowy powrót do domu/going home on Friday

piątek, piątek!

no i chodzę, wiem, że śmiesznie, ale z głową zadartą i oczami wlepionymi w górę, (a najchętniej to bym jeszcze podskakiwała na przykład, albo tańczyła ;))bo niebo takie niebieskie, a im wyżej tym głębszego koloru, bo tak pięknie na jego tle wyglądają świeże zielone listki, bo tyle ptaków wszędzie - zatrzęsienie szpaków, grzywaczy, sikorek, które, nie da się ukryć, wydzierają się na całe gardło, ale pięknie im to wychodzi...
Rozbroiła mnie dziś maleńka sikorka z dziobem pełnym zielonych listków.

11.4.07

Illustration Friday - Green


For some reason that was really tough.
My husband's idea mainly, but I'm not really happy with what I managed to create.

7.4.07

zimno, ale jest nadzieja

śniła mi się

- mgła;
- sklepy/stoiska pełne różnych dziwnych naczyń - np. pięciolitrowych kubków w kotki;
- korale - piękne, skomplikowane, chyba niebieskie;
- kalendarze ze zdjęciami

1.4.07

Illustration Friday - Snap


hm, there are two interpretations of "snap" in the picture, but I'm afraid it's not very clear.

i jeszcze

sobotni spacer/Saturday walk

brzoza/birch

wierzba/weeping willow

grzywacze/woodpigeons

zawilce/wood anemones