3 hours ago
29.11.06
kto zgadnie o co chodzi?
"Jestem dokładnie w tym samym miejscu, w którym jeszcze nie byłem."
Labels:
rozsypana układanka
28.11.06
27.11.06
a za oknem

mgła, gęsta jak z horroru i jakoś szczelniej niż zwykle otaczająca wszystko. Była rano, była po południu, była wieczorem i jest teraz. I różne kawałki świata wyglądają w niej niesamowicie a czasem też pięknie - np. odcinek naszej ulicy z latarniami i świerkami.
25.11.06
przyzwyczajanie się do dobrego i szkoła cierpliwości
Wiem, najważniejsze, że jest. I że nie zrywa połączenia tak jak na modemie. Ale naprawdę cieszę się, że jeszcze tylko 5 dni czołgającego się internetu.
Labels:
rozsypana układanka
świat jest mały
tak się chciałam tylko jeszcze raz cieszyć, że świat jest mały i niespodziewanie można spotkać kogoś na tym samym piętrze
Labels:
rozsypana układanka
19.11.06
biuro zwierząt zauważonych (we mgle)
- stadko wróbli, sfruwające z drzewa jak liście (niesamowite wrażenie, szczególnie jak takie wróblowe liście fruną za chwilę z powrotem na drzewo)
- kawki na dachu jednego budynku, usadowione rzędami na brzegach wszystkich kominów i nadbudówek
- kawki na dachu jednego budynku, usadowione rzędami na brzegach wszystkich kominów i nadbudówek
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
Illustration Friday - Thanksgiving

I'm sorry, I really wanted to draw something sweet, but somehow it didn't work.
/Edit, just in case: I mean, this is something I drew instead of the sweet picture I had in mind :D
I blame it on my mood. I hope the sweet version will come as well, but... we'll see/
Labels:
Illustration Friday,
rysunki
18.11.06
dream
może nie tak kolorowo, ale to właśnie mi się ostatnio śniło(maybe it wasn't so colourful, but that was my recent dream)
16.11.06
biuro zwierząt zauważonych (maleńka reaktywacja)
dwie sarenki na mglistej łące!
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
12.11.06
Illustration Friday - Clear

OK, it's a silly idea and the picture is not very good, but:
It's clear that birds don't like icing sugar.
Labels:
Illustration Friday,
rysunki
10.11.06
Pollyanna?
no bo tak:
- musiałam posiedzieć dłużej w pracy, ale jakoś tak miło było, że wcale mi to nie przeszkadzało;
- podjeżdżałam do mojego pociągu jakimś pospiesznym, w którym zaraz zgasło światło, ale tak pięknie widać było oświetlone miasto i mosty;
- pociąg był porządnie zatłoczony, ale część tego tłoku stanowiła grupka Szwedów, więc z przyjemnością sobie podsłuchałam co mówią...
- musiałam posiedzieć dłużej w pracy, ale jakoś tak miło było, że wcale mi to nie przeszkadzało;
- podjeżdżałam do mojego pociągu jakimś pospiesznym, w którym zaraz zgasło światło, ale tak pięknie widać było oświetlone miasto i mosty;
- pociąg był porządnie zatłoczony, ale część tego tłoku stanowiła grupka Szwedów, więc z przyjemnością sobie podsłuchałam co mówią...
Labels:
rozsypana układanka
5.11.06
4.11.06
2.11.06
pada śnieg
pada śnieg...fajna zawierucha była w środku dnia i potem jeszcze raz po południu - taka z wielkimi płatkami śniegu
Labels:
raport pogodowy
Subscribe to:
Posts (Atom)









