31.10.06

słońce wschodzi


6:12

6:30

30.10.06

śniło mi się

oj, śniło:
Musiałam pilnować mąki, żeby skrzaty (?) jej nie wysypywały. Mąka była w małym słoiczku, i ktoś cały czas mi radził, że powninnam słoik postawić na półce w taki sposób, żeby się zaklinował o sufit i nie można go było otworzyć. Straszny miałam z tym kłopot, bo półka nie była przy samym suficie. Wreszcie stwierdziłam, że może najpierw dokręcę słoik. Jak to robiłam, to okazało się, że słoik jest cały szklany i przezroczysty, łącznie z pokrywką, a w środku jest zielona nafta. A jak dokręciłam pokrywkę, nafta zaczęła puszczać bąbelki, jakby wrzała, po czym słoik nieco popękał i z pęknięć zaczęły się wydobywać płomienie. Byłam pewna, że słoik wybuchnie, ale nie bardzo wiedziałam co zrobić, więc odstawiłam go na stół. Wreszcie zdecydowałam się zrzucić go ze stołu, używając w tym celu granatowej chusteczki. Wbrew oczekiwaniom słoik nie wybuchł, tylko rozbił się na kilka niebieskich kawałków, a płomienie zgasły.

29.10.06

Illustration Friday - Wind2


wind-up birds can be fascinating...

28.10.06

Illustration Friday - Wind


I know it's rather silly, but somehow wind brought leaves to my mind and leaves and letters sound quite similar (you know: listy - liscie)

25.10.06

jeśli kot przebiegnie drogę

to czasem przeleci jak strzała, z napuszonym ogonem; i będzie malutki.

22.10.06

w końcu




czas na tradycyjny spacerek




i jeszcze tu

Illustration Friday - Ghost


this was the first image that came to my mind and just didn't want to go away.

Of course the image in my mind was much better but I think that's almost always the case.

znów za oknem


21.10.06

biuro ptaków zauważonych (nieco zaskoczone)

gawron, spacerujący rankiem po trawniku i wydychający małe kłębki pary
(wiem, że nie ma w tym nic dziwnego, ale nigdy mi dotąd nie przyszło na myśl, że ptaki też tak mogą :D)

17.10.06

Illustration Friday - Smitten


smitten with the first snow

(the bigger version looks a bit better, I think)

14.10.06

czarne koty są wśród nas

najpierw dwa, na niskich łapkach czające się na gołębie, czasem tylko z lekkim niepokojem spoglądające czy nie zamierzam im przeszkodzić;
potem jeszcze jeden- czarna kulka śpiąca w najlepsze gdzieś pod płotem

śnili mi się poza tym

Malwinka i Fikander z Bromby i innych

śniło mi się

że mrówki (niby faraonki, ale ze trzy razy mniejsze) zrobiły sobie gniazdo w mojej stopie, na podeszwie

13.10.06

pocztówka

most, oświetlony na biało, odbijający się w wodzie, i całkowicie fioletowe niebo

11.10.06

jak w bajce

najpierw dziwny, lekko złotawy prostokąt zamajczył we mgle, by w chwilę później zajarzyć się intensywnie i złoto, a po dwóch chwilach zgasnąć...

9.10.06

follow the...

ogromny landrynkowo-różowy kabriolet w samym środku miasta

8.10.06

Illustration Friday - Trouble


She knew she'd be in trouble if she stayed at the lake for too long, but... come to think of it, she already was in trouble.

(mmm, this is interesting - if I'm not so happy with a drawing quite a few people like it, but if I'm quite happy with it very few people like it :D)

7.10.06

prezent


w użyciu


pracowo-pożegnalny


prezent

zagadka fizyczna


co to jest i skąd się wzięło?

(podpowiedź: coś do czego Entropia chętnie wsadzi pyszczek jak znajdzie to na stole)

lubię uwieczniać moje kwiaty


zwłaszcza te od NKMK

śniło mu się

płacenie nie pieniędzmi tylko "second hand view"

jesień kolorowa


6.10.06

za oknem


właśnie

1.10.06

w drodze do pracy

sikorki, śmiałe bestie, usiadły na gałęzi tuż na moją głową i dały się podziwiać przez chwilę