29.4.06
a dzień zaczyna się od:
"i spaliśmy jak bobry"
Labels:
rozsypana układanka
cały czas zapominam
i zaraz się zrobi nieaktualne, a chciałam się pozachwycać
- że ostatnio niebo takie niebieskie i słońce piękne,
- że nawet jak padał deszcz, to był ciepły i pachniał wiosną,
- że drzewa kwitną coraz intensywniej - i magnolie i różne owocowe,
- że forsycje też się zażółciły,
- że listków coraz więcej na drzewach i krzakach, więc wszędzie różne odcienie zieleni, a gdzieniegdzie nawet trochę czerwono,
- że krokusy i przebiśniegi już dawno ustąpiły miejsca tulipanom, żonkilom a nawet stokrotkom w ogródkach,
- że w lesie już od dawna całe pola zawilców (a ja w dalszym ciągu widuję tylko z pociągu),
- że ptaków masy wszędzie, nie tylko w parkach...
Labels:
rozsypana układanka
28.4.06
trzy
wystawiały ogonki białe i skubały coś pod lasem

(they were flashing their white tails while they were nibbling at the wood's edge)

(they were flashing their white tails while they were nibbling at the wood's edge)
Labels:
rysunki
26.4.06
biuro zwierząt zauważonych (ostatnio)
- wróbel - rozćwierkana, nastroszona kulka w środku rozkwitającej forsycji;
- kot - gruby i czarny przemknął przez ulicę, wspiął się na furtkę, rozejrzał się z miną zdobywcy i zeskoczył do ogródka z głośnym "thud" (mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie znaleźć polskiego odpowiednika tego dźwięku);
- żurawie? - dwa duże szare, na bagnistej polance w lesie;
- zając - tłuściutki i rudawy w żółtym świetle słońca, które jeszcze nie zaczęło zachodzić
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
23.4.06
22.4.06
z serii sny
coraz ciekawiej - tym razem wampiry i karoce
Labels:
sny
21.4.06
"sny to bardzo..."
dziś na odmianę śniło mi się, że kupowałam czapkę - czarną z pomponem w kształcie dredów
Labels:
sny
20.4.06
ciepło
koty pojawiają się tłumnie.
Pod płotem siedziały dwa naprzeciwko siebie; przyglądały się sobie ostrożnie.
A kot z krzywym łebkiem wybrał się na spacer pod szkołę.
Pod płotem siedziały dwa naprzeciwko siebie; przyglądały się sobie ostrożnie.
A kot z krzywym łebkiem wybrał się na spacer pod szkołę.
Labels:
koty
17.4.06
poranne ciekawostki porezurekcyjne
NKMK ziewał, a łzy leciały mu "jak groch z jasnego nieba",a potem przeleciał gołąb ciągnąc za sobą sznurek czy też gałązkę, która na pewno potrzebna mu była "do zrobienia wiadra"
Labels:
rozsypana układanka
W pierwszy dzień Świąt
sarenki lubią pokazywać się na łące.
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
14.4.06
śniło mi się
że zastanawiałam się nad kupnem nowych baniek na choinkę
Labels:
sny
8.4.06
sobotnio...
żeby wstać, o której się chce;
żeby narysować coś fajnego;
żeby wrócić jeszcze na dłuższą chwilę do śpiącego NKMK;
żeby pograć trochę w coś fajnego;
żeby zjeść dobry obiad;
żeby wyciągnąć NKMK na spacer do parku i oglądać grzywacze;
żeby niespodziewanie pójść do kina i uśmiać się na filmie;
żeby upolować w sklepie coś dobrego do zjedzenia;
żeby pozmywać słuchając książki jednocześnie;
żeby jeszcze w coś pograć, wymieniając się komentarzami na temat gier...
tak może wyglądać jeden z moich ulubionych dni :D
żeby narysować coś fajnego;
żeby wrócić jeszcze na dłuższą chwilę do śpiącego NKMK;
żeby pograć trochę w coś fajnego;
żeby zjeść dobry obiad;
żeby wyciągnąć NKMK na spacer do parku i oglądać grzywacze;
żeby niespodziewanie pójść do kina i uśmiać się na filmie;
żeby upolować w sklepie coś dobrego do zjedzenia;
żeby pozmywać słuchając książki jednocześnie;
żeby jeszcze w coś pograć, wymieniając się komentarzami na temat gier...
tak może wyglądać jeden z moich ulubionych dni :D
Labels:
rozsypana układanka
7.4.06
grzywacz
sfrunął nagle na pobliską gałąź i usadowił się w pozie gołąbka pokoju prawie, z gałązką (co prawda nie oliwną, ale zawsze) w dziobie
Labels:
skrzydlate
6.4.06
biuro zwierząt zauważonych
się tu zrobiło na razie. Nic to:
bażanty - kilka rano, kilka po południu
zające - 3 a może nawet 4 rano
lisy - 0
sarenki - duuże 0, może nie działa na nie zmiana czasu i dalej siedzą w tym samym miejscu, tylko godzinę później...
bażanty - kilka rano, kilka po południu
zające - 3 a może nawet 4 rano
lisy - 0
sarenki - duuże 0, może nie działa na nie zmiana czasu i dalej siedzą w tym samym miejscu, tylko godzinę później...
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
3.4.06
ja wiem
że pisanie w kółko o zwierzętach zauważonych z pociągu jest... delikatnie mówiąc... nudne, ale tyle dziś bażantów biegało po południu... i dwa lisy!
A parę dni temu dwa zające uciekły w las jak pociąg przejeżdżał.
A parę dni temu dwa zające uciekły w las jak pociąg przejeżdżał.
Labels:
biuro zwierząt zauważonych
Subscribe to:
Posts (Atom)

